Dzieci z niecierpliwością wyczekiwały na tą chwilę aż niespodziewanie, podczas zajęć, rozległ dźwięk dzwonka, wszyscy zamilkli i nadsłuchiwali… tak to był on… Święty Mikołaj. Niestety tym razem nie mógł porozmawiać z dziećmi gdyż bardzo się spieszył, ale nasze zuchy zrozumiały to i były bardzo zadowolone z łakoci jakie im zostawił.
Ostatnie wpisy
- Drzwi Otwarte
- Małe dzieci w świecie wielkich ekranów
- List Pani Barbary Nowackiej, Ministra Edukacji do rodziców z okazji Tygodnia budowania relacji
- Diagnoza efektywności pomocy psychologiczno – pedagogicznej świadczonej przez nauczycieli wychowania przedszkolnego oraz nauczycieli specjalistów- raport
- Adaptacja cz. 1
Przekaż 1%



